Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szóstkę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szóstkę. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 marca 2020

POKUTA - Anna Kańtoch




Na okładce czytamy: We wrześniu 1986 roku brutalne morderstwo wstrząsnęło niewielką nadmorską miejscowością. Na plaży znaleziono zwłoki młodej dziewczyny, Reginy Wieczorek. Miała dziewiętnaście lat i żadnych wrogów. Na szczęście szybko udało się znaleźć winnego. Tak przynajmniej sądzi milicja. Tymczasem pewnego listopadowego dnia na komisariacie pojawia się Jan Kowalski. Twierdzi, że zabił nie tylko Reginę, ale także pięć innych kobiet. Pozbawiał je życia z niezwykłą dla seryjnego mordercy regularnością – co siedem lat jedną.
Milicja staje przed zagadką: kim jest Jan Kowalski, bezwzględnym zbrodniarzem czy szaleńcem? Czy to możliwe, że od ponad trzydziestu lat nikt nie zauważył grasującego w okolicy mordercy? Co naprawdę spotkało Reginę i gdzie są inne ofiary Kowalskiego? I kim jest tajemniczy mężczyzna, który obiecuje młodym dziewczynom nowe życie, jeśli poświęcą to, co dla nich najcenniejsze?

Moim zdaniem: Kryminały Anny Kańtoch należą do jednych z moich ulubionych. I tym razem książka trzyma wysoki poziom. Autorka zabiera nas w lata 80. do opustoszałego,  jesiennego kurortu nad morzem.  Tam zostaje zamordowana młoda dziewczyna. Sprawcę udaje szybko znaleźć, ale pojawia się kolejna osoba,  która twierdzi, że zabiła kobietę i przyznaje się również do popełnienia innych morderstw w przeszłości. Zaczyna się ciekawie i tak będzie do końca książki.  Duszna atmosfera miasteczka i mroczne tajemnice, które wychodzą na jaw. Możemy tylko przypuszczać jak skończy się ta historia, a jednak finał i tak mnie zaskoczył. Ostatnie kilkanaście stron czyta się z zapartym tchem. Annę Kańtoch cenię też za język. Jej książki czyta się z naprawdę dużą przyjemnością. To jedna z tych pisarek, która swoje opowieści ma przemyślane i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Jeśli ktoś chce przeczytać kryminał przez duże K to „Pokuta” będzie do tego nadawała się idealnie.

Moja ocena: biegnij do biblioteki/księgarni:-)  (6/6)

Anna Kańtoch
Pokuta
Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2019
s. 350

sobota, 29 lutego 2020

INNA KOBIETA - Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska



Na okładce czytamy:  Ada jest samotną matką czteroletniej Tosi. Jakiś czas temu rozwiodła się z mężem alkoholikiem. Nowa szefowa wykorzystuje Adę do pisania sprzecznych z etyką dziennikarską artykułów, a były mąż z radością wytyka jej każde potknięcie. Codzienną rutynę kobiety przerywa w końcu namiętny romans z przystojnym kolegą z pracy. Joanna jest przeciwieństwem Ady. To zmęczona psycholożka, tworząca wraz z kochającym mężem i dwójką dzieci szczęśliwą rodzinę. Jedynie jej pacjenci i rozwiedzeni od lat rodzice przyprawiają ją o ból głowy. Kobieta jest przekonana, że żyje w idealnym związku, a jak jest naprawdę? Niespodziewanie losy tych dwóch różnych kobiet skrzyżują się w najmniej oczekiwanym momencie.

Moim zdaniem: Rzadko wpada mi w ręce tak dobra powieść obyczajowa - w której nie ma lukru, tylko szczęśliwych zbiegów okoliczności i bohaterek tak infantylnych, że aż boli.  To jest powieść o dwóch kobietach i ich miłości do jednego mężczyzny. Bez upiększania, z trudnymi decyzjami bohaterek, z ich rozterkami  i wątpliwościami. Tak jak to w prawdziwym życiu wygląda. Do tego napisana ładnym językiem. Powieść dla kobiet na naprawdę wysokim poziomie i dodatkowo mądra życiowo.

Moja ocena: biegnij do biblioteki/księgarni:-)  (6/6) 

Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska
Inna kobieta
W.A.B.
Warszawa 2019
s. 400

KOLORY ZŁA: CZERWIEŃ - Małgorzata Oliwia Sobczak


Na okładce czytamy:  Jest kwiecień 1996 roku. Nad sopockim morzem kłębią się chmury, przez które tylko czasem przedziera się czerwone słońce. Spowite krwistym kolorem morze wyrzuca na brzeg ciało kobiety. Monika była córką lokalnej sędzi – Heleny Boguckiej. Miała w sobie coś takiego, że nie dało się oderwać od niej wzroku. Od tamtej zbrodni mija 17 lat. Miastem wstrząsa kolejne morderstwo. Okaleczenia na twarzy ofiary wskazują na tego samego sprawcę. Widać, że przez lata jego ruchy stały się bardziej precyzyjne, jego koncepcja dopracowana. A może doczekał się swojego naśladowcy? Jest jeszcze jedno – ofiary są do siebie łudząco podobne. Dlaczego, mimo wielu poszlak, kilkanaście lat temu nikt nie chciał doprowadzić sprawy do końca?

Moim zdaniem: Mroczny kryminał z zaskakującym zakończeniem. Napięcie powodują niespodziewane zwroty akcji i tajemnice, o którch  dowiadujemy się w trakcie czytania. To sprawia, że od książki nie sposób się oderwać. Do tego duszna atmosfera Sopotu, po sezonie. Bardzo mocne wejście na rynek literatury detektywistycznej. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki tej autorki. Zachwycająca, oby takich więcej.

Moja ocena: biegnij do biblioteki/księgarni:-)  (6/6) 

Małgorzata Oliwia Sobczak
Kolory zła: czerwień
W.A.B.
Warszawa 2019
s. 384



wtorek, 5 marca 2019

WIELKA SAMOTNOŚĆ - Kristin Hannah


Na okładce czytamy: Ernt Allbright, były jeniec wojenny, wraca do domu po wojnie w Wietnamie całkowicie. Kiedy traci kolejną pracę, podejmuje impulsywną decyzję: przeniosą się całą rodziną na północ, na Alaskę, gdzie będą żyli bez prądu i wody – w ostatniej dzikiej części Ameryki. Dorastająca trzynastoletnia Leni, dziewczynka w trudnym wieku, uwikłana w burzliwy związek rodziców, ma nadzieję, że w nowej krainie czeka lepsza przyszłość dla rodziny. Jej matka, Cora, zrobi wszystko i pójdzie wszędzie dla mężczyzny, którego kocha, nawet jeśli oznacza to pójście w nieznane. Na początku Alaska wydaje się być odpowiedzią na ich modlitwy. W dzikim, odległym zakątku kraju odnajdują się wśród niezależnej społeczności Zmężczyzn i kobiet. Ale wraz z nadejściem zimy i ciemnościami obejmującymi Alaskę, kruchy stan psychiczny Ernta pogarsza się. Wkrótce niebezpieczeństwa na zewnątrz bledną w porównaniu z zagrożeniami wewnątrz. W ich małej chacie, pokrytej śniegiem, przez osiemnaście godzin nocy, Leni i jej matka poznają straszliwą prawdę: są sami. Na zewnątrz nie ma nikogo, kto by mógł ich uratować.

Moim zdaniem: Poruszająca. To powieść,  od której nie sposób się oderwać. Cały czas się o niej myśli. A gdy czytasz ostatnią stronę żałujesz, że tak szybko się kończy.

Moja ocena: biegnij do biblioteki/księgarni:-)  (6/6)

Kristin Hannah
Wielka samotność
Świat Książki
Warszawa 2018
s.507

niedziela, 7 października 2018

BYŁ SOBIE CHŁOPCZYK - Ewa Winnicka


Na okładce czytamy: Ta historia zaczyna się od nietypowego pogrzebu bezimiennego chłopca, pogrzebu, na który przybyły tłumy.
Ewa Winnicka krok po kroku rekonstruuje wydarzenia, które zakończyły się tragedią. Podąża śladem policjantów, których upór doprowadził w końcu do tego, że nieznany chłopczyk odzyskał tożsamość. Teraz wiemy, że był to Szymek z Będzina, którego śmierć rodzice ukrywali przez dwa lata. Dziecko zmarło w lutym 2010 roku w wyniku obrażeń po uderzeniu w brzuch. Jego ciało rodzice porzucili w stawie w Cieszynie. I być może nikt by się nie dowiedział, że chłopczyk nie żyje, gdyby nie pewna złośliwa sąsiadka.

Moim zdaniem: Reportaż doskonały - nic dodać, nic ująć. Trzeba koniecznie przeczytać.

Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Ewa Winnicka
Był sobie chłopczyk
Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2017
s. 203

niedziela, 30 kwietnia 2017

MADEMOISELLE CHANEL - C.W. Gortner


Na okładce czytamy: Widzę odwieczny konflikt między skromną dziewczyną, którą kiedyś byłam, a legendą, którą celowo wykreowałam, żeby nikt nie mógł zajrzeć w moje serce. W tej opowieści postaram się w miarę możliwości trzymać prawdy, choć mity i plotki spowijają mnie w nie mniejszym stopniu niż moje słynne krepdeszyny i tweedy. Postaram się pamiętać o tym, że mimo wszystkich swoich triumfów, mimo wszystkich błędów, które popełniłam – wciąż jestem tylko kobietą…Kim naprawdę była Coco Chanel?Wielką wizjonerką, niemieckim szpiegiem, namiętną dziewczyną poszukującą uczucia? Teraz nareszcie może opowiedzieć własną historię. Z powieści Mademoiselle Chanel wyłania się obraz kobiety pełnej pasji, wdzięku i uroku, której sława i fortuna nie uchroniły przed złamanym sercem.

Moim zdaniem: Kapitalna powieść o życiu Coco Chanel. Ciekawie opowiedziana historia, która wciąga od pierwszej strony. Książka dopracowana w każdym szczególe. Doskonale oddany klimat minionego czasu.  Nawet jeśli chciałabym nie mam się do czego przyczepić. Już szukam powieści tego autora o innych wybitnych kobietach:-)


Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

C.W. Gortner
Mademoiselle Chanel
Wydawnictwo Między Słowami
Warszawa 2015

s. 588


niedziela, 19 marca 2017

NIE LUBIĘ KOTÓW - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak


Na okładce czytamy: Wojtek. Robi karierę w niemieckiej korporacji, jest mężem i ojcem coraz rzadziej wracającym do Polski, za to coraz bliżej zaprzyjaźnionym z koleżanką z pracy.
Malina. Żona Wojtka. Z wykształcenia prawniczka, z wyboru pani domu, interesuje się dekoracją wnętrz, czas dzieli między pisanie bloga a zakupy.
Karolina. Przyjaciółka Maliny. Nieco znudzona redaktorka w największym polskim wydawnictwie, wciąż w stanie wolnym.
Daniel. Brat Karoliny. Ambitny młody prawnik, wspólnik w dużej kancelarii, ceni sobie niezobowiązujący seks.
Dagmara. Właśnie wydaje debiutancką powieść i idzie na kompromis z własnym talentem.
Konrad. Kochający syn, obowiązkowy pracownik, czuły kochanek, człowiek, który ma wszystko. A może nawet więcej.

Moim zdaniem: Tym razem będzie krótko. Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Perfekcyjnie nakreślony obraz życia współczesnych trzydzietokilkulatków. Powieść - mądra, dojrzała,  prawdziwa, dająca do myślenia.  Doskonały język. Na takie książki się czeka. Dla mnie to lektura obowiązkowa:-)


Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
Nie lubię kotów
Seria Czery Pory Roku
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Warszawa 2014
s. 380

sobota, 7 stycznia 2017

ŻYWOPŁOT - DoritRabinyan



Na okładce czytamy: To, co zaczyna się w chłodzie wczesnej zimy w Nowym Jorku, kończy się w szczycie oślepiającego słońcem lata na plaży w Jaffie. Przypadkowe spotkanie łączy ze sobą losy dwojga obcych ludzi: Liaty, młodej Izraelki z Tel Awiwu i Hilmiego, Palestyńczyka urodzonego w Hebronie. Podczas pewnej mroźnej zimy z dala od domu, na zaśnieżonych ulicach Nowego Jorku, stęsknieni za bliskowschodnim słońcem, Liat i Hilmi znajdują sobie miejsce zarezerwowane tylko dla nich, ich własny, intymny świat, przeznaczony tylko dla nich dwojga. W mrocznych zakątkach oraz w szczelinach życia rzeczywistość jednak dopada ich pod postacią ich izraelskich rówieśników i warczy na nich groźnie. Ich skomplikowana historia, pełna zwrotów i namiętności, podąża za nimi nawet wtedy, gdy każdy z nich próbuje pójść własną drogą - Liat wraca do Tel Awiwu, a Hilmi do wsi Jifna, na północ od Ramallah. To historia, która nigdy się nie kończy.

Moim zdaniem: Wzruszająca i piękna. Wydawałoby się, że temat miłości, to temat oklepany i banalny.   Jednak nie w tej książce. Jestem nią zachwycona. Jej prostotą, elegancją i świeżością. Dawno nie czytałam tak cudownej historii miłosnej.  Do tego doskonały język i fantastyczna okładka. Dla mnie to książka numer jeden minionego roku:-)


Moja ocena: biegnij do biblioteki/księgarni:-)  (6/6)

Dorit Rabinyan
Żywopłot
Smak słowa
Sopot 2016

s.333

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero - Magdalena Rittennhouse


Na okładce czytamy:  Czy holenderscy osadnicy naprawdę kupili Manhattan od Indian za garść paciorków? Czemu budową Brooklińskiego Mostu kierowała kobieta bez inżynieryjnego wykształcenia? Co późną nocą robiła grupa bankierów uwięzionych w bibliotece pełnej drogocennych rękopisów? Magdalena Rittenhouse odpowiada na te pytania błyskotliwie i z pasją łącząc reporterską rzetelność z dociekliwością miłośnika historii i miejskiego przewodnika. Pisze o współczesnych reklamach przy Times Square i o legendarnym założycielu „New Yorkera”, po trosze hipisie, a po trosze chasydzie; opowiada o wielkich transakcjach finansowych i najdroższych sukienkach, których prototypy powstają w kuchenkach mikrofalowych. Spacerując po mieście, przemieszcza się w przestrzeni i czasie i układa ze swych opowieści wielobarwny kolaż. Efektem jest książka, która zaprasza do wędrówki po tym fascynującym, mitycznym i wciąż nieznanym mieście.

Moim zdaniem:  Fascynująca książka o Nowym Jorku. Nie ma wiele wspólnego z  typowym przewodnikiem, ale może posłużyć za inspirację do podróży. Świetnie napisana z mnóstwem szczegółów. Skarbnica wiedzy na temat historii, miejsc,  ludzi i wydarzeń poparta  imponującą bibliografią. Widać, że autorka włożyła w napisanie jej wiele czasu i pracy.  W książce przedstawione są  znane i nieznane miejsca w  Nowym Jorku. Wszystko opowiedziane w urzekający sposób. Mnie najbardziej utkwiła w pamięci historia budowy Mostu Brooklińskiego. A miejsce, które chciałabym odwiedzić to New York Public Library.  Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Jest nie tylko bogata w treść, ale czuć, że byla pisana z pasją. Nie ma w niej wiele zdjęć, a te które są  - są klimatyczne. Zupełnie mi to nie przeszkadza. Skupiłam się bardziej na treści, nic  mnie od niej nie odciągało.
Książka genialna, tak więc zasługuje na najwyższą ocenę;-)

Na koniec  kilka wspomnień z Nowego Jorku.






Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Magdalena Rittenhouse
Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero
Seria Amerykańska
Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2013
s.400


sobota, 29 października 2016

ŚWIADEK - Robert Rient


Na okładce czytamy: "Świadek"  to opowieść non-fiction o ucieczce ze szczególnego więzienia - więzienia dla mózgu. Łukasz, urodzony w rodzinie świadków Jehowy, opowiada o podwójnym wykluczeniu: najpierw o społecznym wykluczeniu chłopca z "kociej wiary" w Polsce lat dziewięćdziesiatych. Potem - z własnej grupy wyznaniowej i rodziny. Eksperymenty z ciałem, literatura, przyjaźń, seks - sprawiają, że w oczach innych świadków, a przede wszystkim we własnych, staje się trędowatym. Takiemu nie podaje się ręki. 
Książka przybliża hermetyczną wspólnotę świadków Jehowy. Jest jednocześnie przewodnikiem po ich prawdach, które główny bohater Łukasz powoli odrzuca.


Moim zdaniem: 
„Zamieniam nudną świętość na pociągające piekło.”
„Lepiej, żebyś był mordercą”
„Słuchasz i czujesz coś więcej? Czy już obojętność? Czy może resztki wyrzutów sumienia?”
Mocne cytaty, mocna pozycja na rynku wydawniczym. Kapitalny autoreportaż, który czyta się jak najlepszą książkę sensacyjną. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Historia ta  jest poruszająca, wstrząsająca i zapada w pamięć. Atutem  jest też  doskonałe pióro autora.



Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Robert Rient
Świadek
Seria Reporterska
Dowody na istnienie
Warszawa 2015
s.179

piątek, 25 grudnia 2015

PIERWSZA NA LIŚCIE - Magdalena Witkiewicz



Na okładce czytamy: Historia przyjaźni, która po latach rodzi się na nowo, miłości, która wybucha gwałtownie i niespodziewanie… Mimo niezagojonych ran, dawnych zdrad i upływającego czasu, przyjaźń powróciła. Powróciła z wielką mocą, która kruszy góry, sprawia, że niemożliwe staje się możliwe. Opowieść o trudnych wyborach, które mogą podarować komuś życie, o przebaczeniu i zrozumieniu oraz o wielkiej nadziei i sile kobiet. Czy najbliższej przyjaciółce potrafiłabyś wybaczyć wszystko? Mimo tego, że zabrała Tobie to, co kochałaś najbardziej? A gdyby jej wybór okazał się błędem? A gdyby jej dni były policzone? Ina myślała, że przeszłość zostawiła daleko za sobą. Teraz jej życie przebiegało tak, jak sobie tego życzyła. Czasem zapraszała do niego mężczyzn, ale tylko na chwilę. Patrycja w każdej chwili mogła wszystko stracić. Los postawił przed nią najtrudniejsze z zadań. Jak w ciągu kilku tygodni nauczyć ukochane córki jak żyć? Karola musiała wziąć sprawy w swoje ręce. Wyruszyła w podróż aby odnaleźć pierwszą na liście. Odnalazła. Ale wraz z nią wróciły bolesne wspomnienia.

Kolejna powieść Magdaleny Witkiewicz i  znowu zachwyt. Są takie książki po przeczytaniu, których ma się niedosyt i ta właśnie taka jest. Tak bardzo mi się podobała,  że pobiegłam do księgarni i kupiłam „Po prostu bądź” tej autorki.  „Pierwsza na liście” to powieść o życiu. A Magdalena Witkiewicz doskonale o nim pisać umie. Nie jest to ani banalne, ani patetyczne,  ani przesłodzone. Bardzo prosto mówi o rzeczach ważnych.  Na pierwszy plan wysuwa się przyjaźń. A o taką prawdziwą bardzo trudno we współczesnym świecie. Historia każdej bohaterki wciąga.  Książka bardzo optymistyczna, w sam raz dla smutasów, momentalnie poprawia nastrój. Od tej książki ciężko się  oderwać.  Książka dopracowana w każdym szczególe, bo i okładka kapitalna, i ładny, poprawny język. Chciałabym się do czegoś przyczepić, ale nie ma do czego:-) . 

Powieści Magdaleny Witkiewicz, o których pisałam na blogu:
Moralność pani Piontek
Zamek na piasku


Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)


Magdalena Witkiewicz
Pierwsza na liście
Wydawnictwo Filia
Poznań 2015
s. 335

niedziela, 24 sierpnia 2014

RODZINA


 O książce czytamy:  Poprzednia książka Moniki Jaruzelskiej „Towarzyszka Panienka” była głośnym wydarzeniem i natychmiast stała się bestsellerem. Córka generała opowiedziała w niej historię swojego życia. W nowej książce kreśli sylwetki rodziców, rozmawia z ojcem i matką o niełatwych relacjach rodzinnych. Zamieszcza fragmenty dziennika, w którym notuje zdarzenia bolesne, ale też radosne. 

„Rodzina” Moniki Jaruzelskiej  to książka którą zamówiłam w bibliotece i z niecierpliwością czekałam na wiadomość, że jest już do wypożyczenia. Przeczytałam ją w dwa wieczory. Książka jest naprawdę dobra.  Podobała mi się  forma. Krótkie rozdziały - slajdy z życia Jaruzelskich. Każdy traktuje o czymś innym, teraźniejszość i przeszłość, wspomnienia i marzenia, historie matki, ojca, córki i wnuka. Jednak wszystko  tworzy spójną całość, którą doskonale się czyta. Rozmowy z rodzicami to najciekawsza część książki. Naturalne, momentami intymne, prawdziwe. W tej książce Wojciech Jaruzelski to nie generał, lecz starszy, schorowany człowiek,  jednak dowcipny i z dystansem do siebie. O życiu mówi - „wesołe jest życie staruszka z przodu cewnik z tyłu gruszka”. Najbardziej zapadła w pamięć rozmowa autorki z matką. Szczera, bez unikania trudnych tematów, osobista. Duży plus za dodanie zdjęć z archiwum rodzinnego.
„Rodziców się nie wybiera. Dzieci zresztą też nie. Każdy jest osobnym bytem. Moi rodzice nie byli idealni. Ja też nie jestem córką doskonałą. W czasach gdy praca i pieniądze są niepewne, to bliscy i przyjaciele stanowią fundament”. Tak w ostatnim rozdziale pisze autorka. Mądre, prawda?
Dzięki książce poznałam też odpowiedź na pytanie, które dręczyło mnie w dzieciństwie - dlaczego Wojciech Jaruzelski zawsze nosił ciemne okulary:-)
Jak zwykle w przypadku Wydawnictwa Czerwone i Czarne, prosta i elegancka okładka.

Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Monika Jaruzelska 
Rodzina

Wydawnictwo Czerwone i Czarne
Warszawa 2014
s. 314



niedziela, 15 czerwca 2014

PODLASKIE - PRZEWODNIK+ATLAS



Z tym przewodnikiem zjeździłam Podlasie. Dla mnie jest idealny. Podzielony na rozdziały - każdy odpowiada innej części Podlasia. Na samym początku rozdziału jest mapa opisywanego obszaru. Na niej zaznaczone miejsca warte zobaczenia. Przy każdej miejscowości wypunktowano ciekawe obiekty. Miejsca, które naprawdę warto odwiedzić są opisane szerzej i mają zdjęcia. W przewodniku są  też mapy miast, parków narodowych, trasy rowerowe i piesze, szlaki turystyczne oraz tzw. przydatne adresy (muzea, skanseny, informacja turystyczna ). Dla miłośników przyrody minikatalog ptaków, grzybów i roślin Podlasia. Dla smakoszy szczegółowo opisane dania kuchni regionalnej i ciekawostki kulinarne. Jest też kilka adresów miejsc noclegowych.
Zanim wybrałam się na Podlasie przeczytałam ten przewodnik. Dzięki niemu miałam już plan podróży. Napisany ciekawie, zwiera wiele przydatnych informacji. Przewodnik przyjazny turyście. Przypadł mi do gustu do tego stopnia, że  kupiłam też inne z tej serii.


Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Ewa Lodzińska, Waldemar Wieczorek  
Podlaskie przewodnik+atlas 
Demart
Warszawa 2014
s. 208


 

niedziela, 1 czerwca 2014

ZBIEG OKOLICZNOŚCI


Na okładce czytamy: Każde małe miasteczko kryje swoje mroczne tajemnice. W małym Gosztowie życie toczy się wolno i przewidywalnie. Policja nie ma zbyt wiele pracy. Ale pewnego dnia jedno – z pozoru błahe – wydarzenie pociągnie za sobą dużo bardziej poważne wypadki. Na zawsze zmienią one losy kilku rodzin, a sielska osada utraci swoje niewinne oblicze.
Maria, policjantka z lokalnego posterunku, oraz szkolna pedagog Anita znajdą się w samym centrum niepokojących zdarzeń. Kobiety będą musiały zmierzyć się także ze swoją przeszłością i poznać losy rodziny, w której wiele starano się ukryć. Bo w tej historii nic nie jest tym, czym się z początku wydaje.

Bardzo dobra książka obyczajowo-psychologiczna z wątkiem kryminalnym. Pomysł ciekawy - śledztwo to tylko pretekst aby opowiedzieć o życiu małej społeczności,w której tylko na pozór jest sielanka. Autorka doskonale oddaje atmosferę  małego miasteczka. Idealnie skonstruowana intryga. Nie domyśliłam się kto  jest sprawcą. Akcja toczy się wartko. Autorka umiejętnie podsyca ciekawość czytelnika. Mistrzowsko też konstruuje charaktery bohaterów. Mimo, że każdy z nich jest outsiderem, skupia na sobie uwagę. Najbardziej polubiłam Anitę. Książka napisana prostym, ładnym językiem, chociaż zdarzała się zła odmiana wyrazów, jednak przymykam na to oko:-) Okładka mnie urzekła, zastanawiam się tylko czy pasuje do tej powieści.
„Zbieg okoliczności” to zaskakująca powieść. Wciąga, nie można się od niej oderwać. Po przeczytaniu czułam żal, bo dla mnie była zdecydowanie za krótka. Gorąco polecam:-)

Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Katarzyna Pisarzewska
Zbieg okoliczności
Prószyński i Spółka
Warszawa 2013
s. 403

niedziela, 12 stycznia 2014

ZAMEK Z PIASKU


Na okładce czytamy: Przyjaźń, miłość ślub, dziecko... Wszystko wydaje się proste, ale… mimo miesięcy starań Weronika nie może zostać mamą. Seks już jej nie cieszy, pozostają ból, rozczarowanie, samotność. I wtedy w życiu bohaterki pojawia się ten trzeci. Przyjaciel. Wystarczy jedna chwila, by jej marzenie się spełniło... Tworzenie wzajemnych relacji to jak budowanie zamku z piasku. Nieustannie trzeba o niego dbać, by nie runął… I by nikt nie wszedł w niego butami… Nie można na chwilę spuścić go z oczu. Związek pomiędzy dwojgiem ludzi również bywa kruchy. Tak jak zamek z piasku. Gdy odwrócisz głowę, może zalać go morska fala. Wtedy pozostanie tylko słona morska woda – albo słone łzy.

Fantastyczna książka. Czytałam ją w każdej wolnej chwili i żałuję, że była taka krótka. Wydawałoby się temat oklepany - ona, on i ten drugi. Jednak ta powieść ma w sobie coś. Jest niebanalna. Wzrusza, bawi i daje do myślenia. Napisana prostym, ładnym językiem, bez wyszukanych metafor i językowych udziwnień. Czyta się ją doskonale. Podoba mi się też okładka. Moim zdaniem jest to jedna z lepszych książek minionego roku. Mnie urzekła. Gorąco polecam:-)

Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Magdalena Witkiewicz
Zamek z piasku
Wydawnictwo Filia
Poznań 2013
s. 278

niedziela, 17 listopada 2013

DROGA 66


Na okładce czytamy: Zwana główną ulicą USA, wije się przez osiem stanów. Śpiewano o niej piosenki, kręcono  filmy, pisano powieści. Tędy w czasach Wielkiego Kryzysu tysiące farmerów podążało na zachód w poszukiwaniu lepszego życia. Dorota Warakomska wyrusza w podróż w poszukiwaniu serca Ameryki. Odwiedza kultowe bary, takie jak Bagdad Cafe, stare hotele i zapadłe wioski. Podąża śladami znanych filmów: „Thelmy i Louise", „Autostopowicza",„Urodzonych morderców" czy kreskówki „Auta". Poznaje mieszkańców, którzy postanowili związać swój los z Drogą-Matką, jak pisał o niej John Steinbeck. Przy Drodze 66 można wziąć udział w rodeo, spotkać prawdziwego rednecka i obejrzeć film w kinie pod gołym niebem na cmentarzu. Autorka przemierza drogę, która stała się synonimem dążenia do wolności i szczęścia, symbolem amerykańskiego snu, a dziś - uznana za zabytek - jest jedną z największych atrakcji USA.

Bardzo dobra książka. Kawał świetnej reporterskiej roboty. Dorocie Warakomskiej udało się: w ciekawy sposób przedstawić historie zwykłych-niezwykłych ludzi, którzy swoje życie związali z Drogą-Matką, barwnie opisać klimat barów i hotelików, które odwiedza się podróżując po 66,  obrazowo odmalować mijane krajobrazy. Najważniejsze jest jednak to, że uchwyciła ducha tej wyjątkowej drogi. Dzięki tej książce poznajemy zupełnie inne Stany,  odwiedzamy miejsca, które są mało znane.  Książkę czyta się wspaniale. Jest wiele ciekawostek, a podane informacje nie przytłaczają. Fajnym dodatkiem są zdjęcia odwiedzanych miejsc i spotykanych ludzi. Moim zdaniem naprawdę warto sięgnąć po tę książkę:-)


Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Dorota Warakomska
Droga 66
Wydawnictwo W.A.B
Warszawa 2012
s. 404  
 


środa, 30 października 2013

COŚ POŻYCZONEGO


Na okładce czytamy: Przyjaźń, miłość, zdrada.  Po przyjęciu z okazji swoich trzydziestych urodzin Rachel budzi się u boku narzeczonego najlepszej przyjaciółki Darcy. Chce o tym jak najszybciej zapomnieć ale... zakochuje się. Co wybierze Rachel: miłość czy przyjaźń?

Fantastyczna, rewelacyjna, jedna z moich ulubionych... Rzadko  wracam do książek już przeczytanych. Jednak ta jest wyjątkiem i nadal jestem nią zachwycona. Nigdy mi się nie znudzi. Czytałam ją z takimi samymi emocjami  jak za pierwszym razem. Tak samo mocno kibicowałam Rachel. Książka wzrusza, bawi, pozwala wierzyć, że marzenia się spełniają, ale również skłania do przemyśleń. Lojalność czy miłość? Rywalizacja czy przyjaźń? Życie zgodnie z zasadami czy droga pod prąd?  Nic nie jest czarne lub białe jak nam się wydaje. Dopiero gdy sami staniemy przed niełatwą decyzją, dostrzegamy inne barwy. O tym przekonuje się Rachel. Jak postąpi? Nie napiszę, bo tę książkę trzeba koniecznie przeczytać.
„Coś pożyczonego” to nie tylko ciekawa historia, ale przede wszystkim książka o trudnych wyborach i toksycznej przyjaźni.  Ktoś powie babskie czytadło, owszem, ale na bardzo wysokim poziomie. Dla mnie bomba:-)

Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Emily Giffin
Coś pożyczonego
Wydawnictwo Otwarte
Kraków 2009
s. 398  




 

niedziela, 4 sierpnia 2013

KRĄG




Na okładce czytamy:  Wystarczył jeden telefon i jeden enigmatyczny e-mail, aby komendant Martin Servaz został wciągnięty w wir mrocznego śledztwa, w którym musi stawić czoło demonom przeszłości i poczuć ból dawno zabliźnionych ran.
W Marsac zostaje zamordowana jedna z wykładowczyń; kilka dni później ginie hodowca psów, rozszarpany przez własne zwierzęta. Co łączy te dwa zdarzenia? Kto i dlaczego rozpętał w tym cichym uniwersyteckim miasteczku szaleństwo śmierci? Czyżby to było dzieło zbiegłego przed dwoma laty seryjnego mordercy?

Pisząc o „Kręgu” nie  potrafię być obiektywna. Świetnie skonstruowana intryga, nieprzewidywalne zwroty akcji, skomplikowana i zagmatwana fabuła, rozwiązanie, przynajmniej dla mnie, nie do przewidzenia. Książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.  Autor bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę. Za każdym razem gdy wydawało mi się, że jestem blisko rozwiązania zagadki, okazało się że to fałszywy trop i muszę, razem z Martinem Servazem, zaczynać wszystko od początku. A wszystko to w cudownie mrocznym, momentami klaustrofobicznym klimacie. Bohaterowie - Martin Servaz i jego ekipa - nietuzinkowi, a w pracy precyzyjni i dociekliwi. Dla mnie ta książka jest doskonała. Zatem -  do biblioteki marsz :-)

Czekam z niecierpliwością na kolejne książki Bernarda Miniera.

Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Bernard Minier
Krąg
Dom Wydawniczy Rebis
Poznań 2013
s. 540


sobota, 11 maja 2013

BOLAŁO JESZCZE BARDZIEJ


Na okładce czytamy: Bolało jeszcze bardziej to zbiór reportaży, które powstawały w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Dwanaście historii z całego kraju od łódzkich Bałut po Białą Podlaską. Dwanaście zagmatwanych losów, a tak naprawdę jedna bohaterka - Polska B. Niechciana, zagubiona, gorzej ubrana.

Tej książki nie trzeba nikomu polecać. Nazwisko autorki mówi samo za siebie. Dwanaście reportaży o Polsce B, które były publikowane na łamach „Gazety Wyborczej”  i dodatków do niej, w latach 1991-2005. Autorka porusza tematy trudne i społecznie, i historycznie. Pokazuje ludzi bez perspektyw, spory, które sięgają w odległą przeszłość, ale przede wszystkim szarość i beznadzieję polskiej prowincji. Subtelność miesza się tu z dosłownością, takt z brutalnością. Może dlatego pewne historie są tak wstrząsające. Teksty trafiają w samo serce - bolą i uwierają, zapadają w pamięć i zmuszają do myślenia.  Książka nie jest łatwa, czasem przeraża, a czasem zadziwia.  Reportaże czyta się doskonale. Czuć, że autorka była w każdym z miejsc, które opisała.  Jest to świetna reporterska robota. 

Moja ocena: biegnij do biblioteki - (6/6)
 
Lidia Ostałowska
Bolało jeszcze bardziej
Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2012
s. 183

niedziela, 17 marca 2013

ZIARNO PRAWDY


„Ziarno prawdy” to druga część przygód prokuratora Teodora Szackiego. Po rozwodzie, przenosi się do Sandomierza, żeby zacząć nowe życie. Jednak od razu zostaje rzucony na głęboką wodę. W mieście, pod murami starej synagogi, zostają znalezione zwłoki powszechnie lubianej działaczki społecznej Elżbiety Budnik. Została ona brutalnie zamordowana narzędziem do rytualnego uboju zwierząt. Wkrótce potem znika jej mąż. W nieprzyjaznej, małomiasteczkowej rzeczywistości - jako obcy -  Szacki stara się rozwikłać zagadkę. Okazuje się, że Sandomierz skrywa swoje tajemnice. W obliczu zbrodni powracają  dawne winy, odżywają antysemickie przesądy i legenda o krwi. Strach rygluje wszystkim usta. Wśród poszlak i kłamstw prokurator próbuje odnaleźć tytułowe ziarno prawdy.

Po przyzwoitym „Uwikłaniu”, tym razem autor stworzył majstersztyk. Jestem zachwycona. Książkę trzeba czytać bardzo uważnie, aby nie pominąć żadnego szczegółu. Autor wiele razy myli tropy i wodzi czytelnika za nos.  Mistrzowsko wymyślił intrygę.  Rozwiązanie zagadki jest nieprzewidywalne i kompletnie mnie zaskoczyło. Mimo namnożenia wątków,  opowiedziana historia jest tym razem spójną całością. Postaci są dobrze wykreowane, każda z nich jest charakterystyczna. Moim ulubieńcem stał się mroczny Leon Wilczur. Autor wykazał się też doskonałą znajomością stosunków polsko-żydowskich, które są czarną kartą w historii Sandomierza. Kryminał napisany jest z polotem, dużą pomysłowością, poczuciem humoru, a momentami nawet z odrobiną cynizmu. Autor również doskonale oddaje klimat Sandomierza. Aż chcę już siedzieć w „Kordegardzie” i popijać herbatę sandomierską:-)

ŚLADAMI TEODORA SZACKIEGO


Rynek
Ulica Mariacka
Katedra
Brama Opatowska
Kordegarda
Zygmunt Miłoszewski pracuje nad trzecią częścią przygód Teodora Szackiego. Książka będzie nosiła tytuł „Na czerwonej ziemi”, a akcja toczyć się będzie w Olsztynie, niestety:-(


Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Zygmunt Miłoszewski
Ziarno prawdy
Wydawnictwo W.A.B
Warszawa 2013
s. 397