Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carsely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carsely. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 października 2013

AGATHA RAISIN I ZAMORDOWANI PIECHURZY



Na okładce czytamy: Po sześciu intensywnych miesiącach w Londynie Agatha Raisin wraca na ukochaną wieś na pogórzu Cotswold. Tak się składa, że zaraz po jej przyjeździe na pobliskim polu zostają znalezione zwłoki kobiety. Zamordowana to Jessica Tartnick, organizatorka pieszych rajdów, doprowadzająca właścicieli ziemskich do szału ciągłymi żądaniami odbywania wycieczek przez ich działki. Agatha jest w siódmym niebie, bowiem ma prowadzić śledztwo wraz ze swoim przystojnym sąsaidem Jamesem Laceyem. A poszlak nie brakuje...
Czwarta część serii  bardzo mi się podobała. Jak zawsze autorka cudnie odmalowała atmosferę angielskiej prowincji. Do tego dodajmy  stare zamczysko, mroczny klimat, charakterne  towarzystwo piechurów i dwa trupy. Oj będzie się działo:-) Autorka serwuje nam kilka nowych wątków.  W życiu uczuciowym  Agathy zmiany - znajomość z Jamesem nabiera rumieńców. Czy zakończy się happy endem? Tego nie wiem. Jedno jest pewne -  Agatha Raisin i jej przygody są gwarancją naprawdę dobrej zabawy.  
Uwagi techniczne. Niestety w kwestii literówek i niejednolitej pisowni wyrazów nic się nie zmienia i pewno zostanie tak już do końca.

O wcześniejszych częściach piszę tutaj:
Agatha Raisin i ciasto śmierci
Agatha Raisin i wredny weterynarz
Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka

 

Moja ocena: warto przeczytać - (4/6)

M.C. Beaton
Agatha Raisin i zamordowani piechurzy (tom 4)
Wydawnictwo Edipresse
Warszawa 2012
s. 217

niedziela, 29 września 2013

AGATHA RAISIN I ZAKOPANA OGRODNICZKA




Na okładce czytamy:  Gdy w przytulnym Carsely pojawia się nowa mieszkanka, od razu staje się obiektem adoracji przystojnego sąsiada Agathy, Jamesa Laceya. Nic dziwnego, bowiem Mary Fortune jest nie tylko piękna, ale i utalentowana w każdej dziedzinie, a zwłaszcza w ogrodnictwie. Natomiast Agatha... W kwestiach ogrodniczych jest całkowitą dyletantką. Kiedy jednak nieznani wandale niszczą najpiękniejsze ogrody Carsley, a na dodatek zostaje popełniona bestialska zbrodnia, Agarha ma pole do popisu i pretekst do odkrywania sekretów mieszkańców wioski. Wydobywa też na światło dzienne mroczne tajemnice ofiary. Kłopot w tym, że sama również skrywa pewien wstydliwy sekret...

Trzecia część przygód pani detektyw-amator podobała mi się odrobinę mniej niż wcześniej przeczytane, może dlatego, że nie przepadam za ogrodnictwem i w pewnym momencie poczułam się nią zmęczona. Jest to jednak kolejna dobra część cyklu. Mamy tutaj ten sam styl, podobną konstrukcję fabuły i barwne postaci. Nic dodać nic ująć. Oklaski dla autorki za pomysłowość - oryginalnie uśmierciła Mary Fortune. Kto polubił tę serię z pewnością sięgnie po następne części i nie trzeba nikogo do nich przekonywać.
Uwagi techniczne. Niestety w kwestii literówek i niejednolitej pisowni wyrazów nic się nie zmienia i pewno zostanie tak już do końca. Okładka trochę lepsza.

O wcześniejszych częściach piszę tutaj:
Agatha Raisin i ciasto śmierci
Agatha Raisin i wredny weterynarz
 

Moja ocena: warto przeczytać - (4/6)

M.C. Beaton
Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka (tom 3)
Wydawnictwo Edipresse
Warszawa 2012
s. 217

sobota, 21 września 2013

AGATHA RAISIN I WREDNY WETERYNARZ


Na okładce czytamy: Agatha wciąż jeszcze nie przywykła do spokojnego życia na wsi. W dodatku przystojny sąsiad, James Lacey, pozostaje nieczuły na jej wdzięki. Na szczęście do miasteczka przybywa młody i bardzo atrakcyjny weterynarz. Aby nawiązać z nim kontakt, bohaterka zabiera swojego małego, choć zupełnie zdrowego kotka na kompleksowe badania. Ponieważ jednak doktor pada martwy, Agacie pozostaje James. Próbuje go zatem przekonać, że zabawa w detektywa daje sporo satysfakcji. A co, jeśli budzi także instynkt mordercy...

Drugi tom przygód ekscentrycznej Agathy  Raisin przeczytałam w jeden wieczór. Moim zdaniem książka trzyma poziom. Sama intryga - rozwiązania nie elektryzuje, ale satysfakcjonuje. Pomysł wciągnięcia  Jamesa Lacey do śledztwa przypadł mi do gustu. Żywiołowa Agatha i wyciszony James to dopiero duecik.  Jedyne co mi się nie spodobało to porwanie kotów. Pomysł dziecinny, który nie pasował mi do powieści. Zastanawiałam się dlaczego autorka coś takiego wprowadziła do fabuły. Uwagi techniczne takie same jak w pierwszej części - literówki, niejednolita pisownia niektórych wyrazów. Okładka wciąż razi, mimo że kolor jest bardziej stonowany.
Jeśli komuś spodobała się pierwsza część, druga na pewno go nie rozczaruje  i przeczyta ją jednym tchem. Ja zabrałam się już za kolejną.

 O pierwszym tomie
 


Moja ocena: warto przeczytać - (4/6)

M.C. Beaton
Agatha Raisin i wredny weterynarz (tom 2)
Wydawnictwo Edipresse
Warszawa 2012
s. 233

 


sobota, 14 września 2013

AGATHA RAISIN I CIASTO ŚMIERCI




Na okładce czytamy: Zmęczona miejską gonitwą Agatha Raisin zamyka dochodową firmę w Londynie i przechodzi na wcześniejszą emeryturę, żeby zasmakować spokojnego życia w cichej wiosce Carsely. Znudzona, samotna, przyzwyczajona do sukcesów i uznania, przystępuje do miejscowego konkursu na najlepszy wypiek. Przynosi nań nadziewane ciasto francuskie zakupione po kryjomu w znakomitej londyńskiej piekarni. Jednak ten sposób na awans społeczny zawodzi. Nie dość, że sędzia odrzuca jej kandydaturę, to jeszcze pada martwy po skosztowaniu smakołyku.

Potrzebowałam niedużej i lekkiej książki na wyjazd i  trafiłam na serię kryminałów M.C. Beaton. Pierwsza część podobała mi się. Główna bohaterka - Agatha jest chimeryczna, nieobliczalna i wścibska. Mało sympatyczna, a jednak nie da się jej nie lubić. Porównanie do Jane Marple przesadzone - łączy je tylko to, że obie rozwiązują  zagadki kryminalne. Carsley - miejsce gdzie dzieje się akcja - fantastycznie przedstawione. Inaczej być nie mogło, bo to malownicze, angielskie Cotswolds. Dużym atutem książki  jest cudnie odmalowany klimat angielskiej wsi i jej społeczność. Pod maską uśmiechu i uprzejmości - wrze.  Kryją się tam niewyjaśnione tajemnice, niewypowiedziane urazy i zadawnione spory. Do tego dodajmy jeszcze  galerię barwnie naszkicowanych postaci czyli  dobrą do bólu pastorową, wiecznie plotkujące panie ze stowarzyszenia, sympatycznego policjanta Billa Wonga i przystojnego sąsiada Agathy - Jamesa.  Jednak dla koneserów kryminałów sama zagadka może być za mało skomplikowana, a rozwiązanie łatwe do przewidzenia. Uwagi techniczne. Literówki, niejednolita pisownia niektórych wyrazów. Nie podoba mi się okładka - zbyt krzykliwa.
Książka, mimo że to kryminał, jest lekka i zabawna.  Z przyjemnością się ją czyta. Z pewnością sięgnę po kolejny tom.

Moja ocena: warto przeczytać - (4/6)

M.C. Beaton
Agatha Raisin i ciasto śmierci (tom 1)
Wydawnictwo Edipresse
Warszawa 2012
s. 252