Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląsk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2017

BAR NA STARYM OSIEDLU - Sabina Waszut



Na okładce czytamy: Ola Kies w ciągu jednego, pechowego tygodnia traci pracę i rozstaje się z partnerem. Te wydarzenia sprawiają, że postanawia przyjąć niespodziewany spadek po zmarłej, dawno niewidzianej babce. Ola przeprowadza się z Warszawy na Śląsk, do Chorzowa. Ma przed sobą trudne zadanie. Musi zaaklimatyzować się w miejscu, z którego uciekły wraz z matką ponad dwadzieścia lat temu, otworzyć na powrót osiedlowy bar babci, a co najważniejsze zmierzyć się z przeszłością. Nic nie jest proste. Mała społeczność starego śląskiego osiedla, podchodzi nieufnie do nowej właścicielki baru. Ola musi się wiele nauczyć, nie tylko o śląskiej kuchni i gustach swoich klientów. Musi na nowo poznać Śląsk, inny niż ten, z którego wyjechała.  W barze na Starym Osiedlu spotykają się różni ludzie. Ola poznaje ich problemy. Staje się częścią ich codzienności.  Powrót na Śląsk sprawia, że odżywają wspomnienia o ojcu, który przez wiele lat był nieobecny w życiu Oli. Kobieta postanawia go odszukać. Liczy, że uporządkowanie przeszłości pomoże jej poukładać przyszłość. Perypetie związane z prowadzeniem baru i poszukiwaniem ojca przeplatane są opowieściami o Śląsku. Kolorowym i różnorodnym, tym współczesnym i tym z dziecięcych lat Oli.

Moim zdaniem: Druga książka której niestety nie będę mogła ocenić. Drukarnia źle ją skleiła i brakuje  stron. Sabina Waszut to autorka, której książki mi się podobają - jednak nie ta. „Bar na Starym Osiedlu” to najsłabsza z powieści, które do tej pory przeczytałam. Historia typowa dla kobiecej literatury, nie zaskakuje. Historia pospolita jakich wiele. Gdy czyta się powieści tej autorki naprawdę czuć Śląsk. A tym razem niewiele Śląska jest tutaj. Jestem  trochę rozczarowana i może dobrze, że książka nie jest cała.

Moja ocena: bez oceny 



Sabina Waszut
Bar na Starym Osiedlu
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Warszawa 2016
s. 304

sobota, 9 kwietnia 2016

W OBCYM DOMU - Sabina Waszut


Na okładce czytamy: Jest rok 1945, wojna dobiegła końca. Przychodzi czas oczekiwania na powracających mężczyzn. Czas gojenia ran. Trudno jest odnaleźć się w powojennej rzeczywistości, bez względu na pochodzenie, na wyznawane zasady. Znów historia zmusza do dokonania wyborów, znów należy stanąć po którejś ze stron. Zosia i Władek, główni bohaterowie książki, w tych pierwszych, powojennych latach, muszą odnaleźć coś jeszcze – siebie. Pobrali się w maju 1939 roku, więc nie mieli czasu na własne szczęście.

Kontynuacja losów Sophie z „Rozdroży”.  Autorka opowiada o latach 1945-1950. I tak samo jak w pierwszej części to historia o codzienności czasem radosnej innym razem smutnej. O decyzjach które nie zawsze są dla bohaterów dobre. O tym jak nie łatwo żyje się na Śląsku zaraz po wojnie. O tym, że trudno jest być Ślązakiem. Książka trzyma poziom. Bardzo dobrze się ją czyta. Nie umiałam się od niej oderwać. Tym razem bardzo podoba mi się okładka. Tak jak część pierwsza powieść jest napisana oszczędnym językiem, co jest jej atutem. Niestety i tym razem chronologia szwankuje.

„Rozdroża”

Moja ocena: polecam (5,5/6)

Sabina Waszut
W obcym domu
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Warszawa 2015
s. 316

środa, 9 marca 2016

ROZDROŻA - Sabina Waszut


Na okładce czytamy: Górny Śląsk, kilka lat przed wybuchem drugiej wojny światowej. Dla młodziutkiej Sophie jedyną odskocznią od domowych obowiązków i pracy w jadłodajni są spotkania z Władkiem Zaleskim, chłopcem mieszkającym w tym samym domu. Wkrótce przelotna znajomość przeradza się w silne uczucie. Młodzi zakochują się w sobie na przekór rodzinom, którym trudno zaakceptować związek niemieckiej dziewczyny z synem śląskiego powstańca. Wydaje się, że wszystko zmierza do szczęśliwego zakończenia. 
Sophie i Władek pobierają się w maju 1939, pełni nadziei i perspektyw na lepsze i dostatniejsze życie. Wrzesień rujnuje wszystkie ich plany. Władek walczy w polskim wojsku, dostaje się do niewoli, a wkrótce zostaje wcielony do Wehrmachtu. Tymczasem Sophie kończy kurs stenotypistek i dostaje pracę w pszczyńskim urzędzie. Wyjazd z rodzinnego domu dla młodej, wchodzącej właśnie w życie kobiety nie jest łatwy, a kilkuletnia rozłąka z mężem wystawia ich uczucie na wiele prób. Sophie musi dokonywać trudnych wyborów i podejmować wiele niełatwych decyzji...

Lubię historie dziejące się na Śląsku, więc gdy tylko przeczytałam opis na okładce, bez wahania wypożyczyłam tę książkę.  Stworzyć wiarygodną opowieść o Śląsku lat 1934-1946,  oddać jego dawną, magiczną atmosferę, pokazać jego różnorodność to nie lada wyzwanie.  Autorce się to udało. Czytając przeniosłam się się nie tylko na Śląsk. Czułam zapach rolady z modrą kapustą, przypomniałam sobie smak kołacza. „Rozdroża” to książka, w której nie znajdziemy niespodziewanych zwrotów akcji, ani wybuchów wielkiej namiętności. To powieść o codzienności i to właśnie jest jej siłą. Życie na Śląsku płynie własnym rytmem wyznaczanym ciężką pracą, chwilami radości i niełatwymi decyzjami. Kobiety muszą być silne, a mężczyźni twardzi i tacy właśnie są bohaterowie książki. „Rozdroża” to powieść napisana oszczędnym, ale ładnym językiem. W kilku miejscach trafiają się błędy chronologiczne i niezgodność z faktami historycznymi. Szkoda, bo autorka wykonała naprawdę  dobrą robotę.
„Rozdroża” to jedna z lepszych książek, które czytałam. Już zabrałam się za jej drugą część. Pierwszą gorąco polecam.

Moja ocena: polecam (5,5/6)

Sabina Waszut
Rozdroża
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Warszawa 2014
s. 315