Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Jork. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Jork. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 stycznia 2017

ŻYWOPŁOT - DoritRabinyan



Na okładce czytamy: To, co zaczyna się w chłodzie wczesnej zimy w Nowym Jorku, kończy się w szczycie oślepiającego słońcem lata na plaży w Jaffie. Przypadkowe spotkanie łączy ze sobą losy dwojga obcych ludzi: Liaty, młodej Izraelki z Tel Awiwu i Hilmiego, Palestyńczyka urodzonego w Hebronie. Podczas pewnej mroźnej zimy z dala od domu, na zaśnieżonych ulicach Nowego Jorku, stęsknieni za bliskowschodnim słońcem, Liat i Hilmi znajdują sobie miejsce zarezerwowane tylko dla nich, ich własny, intymny świat, przeznaczony tylko dla nich dwojga. W mrocznych zakątkach oraz w szczelinach życia rzeczywistość jednak dopada ich pod postacią ich izraelskich rówieśników i warczy na nich groźnie. Ich skomplikowana historia, pełna zwrotów i namiętności, podąża za nimi nawet wtedy, gdy każdy z nich próbuje pójść własną drogą - Liat wraca do Tel Awiwu, a Hilmi do wsi Jifna, na północ od Ramallah. To historia, która nigdy się nie kończy.

Moim zdaniem: Wzruszająca i piękna. Wydawałoby się, że temat miłości, to temat oklepany i banalny.   Jednak nie w tej książce. Jestem nią zachwycona. Jej prostotą, elegancją i świeżością. Dawno nie czytałam tak cudownej historii miłosnej.  Do tego doskonały język i fantastyczna okładka. Dla mnie to książka numer jeden minionego roku:-)


Moja ocena: biegnij do biblioteki/księgarni:-)  (6/6)

Dorit Rabinyan
Żywopłot
Smak słowa
Sopot 2016

s.333

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero - Magdalena Rittennhouse


Na okładce czytamy:  Czy holenderscy osadnicy naprawdę kupili Manhattan od Indian za garść paciorków? Czemu budową Brooklińskiego Mostu kierowała kobieta bez inżynieryjnego wykształcenia? Co późną nocą robiła grupa bankierów uwięzionych w bibliotece pełnej drogocennych rękopisów? Magdalena Rittenhouse odpowiada na te pytania błyskotliwie i z pasją łącząc reporterską rzetelność z dociekliwością miłośnika historii i miejskiego przewodnika. Pisze o współczesnych reklamach przy Times Square i o legendarnym założycielu „New Yorkera”, po trosze hipisie, a po trosze chasydzie; opowiada o wielkich transakcjach finansowych i najdroższych sukienkach, których prototypy powstają w kuchenkach mikrofalowych. Spacerując po mieście, przemieszcza się w przestrzeni i czasie i układa ze swych opowieści wielobarwny kolaż. Efektem jest książka, która zaprasza do wędrówki po tym fascynującym, mitycznym i wciąż nieznanym mieście.

Moim zdaniem:  Fascynująca książka o Nowym Jorku. Nie ma wiele wspólnego z  typowym przewodnikiem, ale może posłużyć za inspirację do podróży. Świetnie napisana z mnóstwem szczegółów. Skarbnica wiedzy na temat historii, miejsc,  ludzi i wydarzeń poparta  imponującą bibliografią. Widać, że autorka włożyła w napisanie jej wiele czasu i pracy.  W książce przedstawione są  znane i nieznane miejsca w  Nowym Jorku. Wszystko opowiedziane w urzekający sposób. Mnie najbardziej utkwiła w pamięci historia budowy Mostu Brooklińskiego. A miejsce, które chciałabym odwiedzić to New York Public Library.  Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Jest nie tylko bogata w treść, ale czuć, że byla pisana z pasją. Nie ma w niej wiele zdjęć, a te które są  - są klimatyczne. Zupełnie mi to nie przeszkadza. Skupiłam się bardziej na treści, nic  mnie od niej nie odciągało.
Książka genialna, tak więc zasługuje na najwyższą ocenę;-)

Na koniec  kilka wspomnień z Nowego Jorku.






Moja ocena: biegnij do biblioteki:-)  (6/6)

Magdalena Rittenhouse
Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero
Seria Amerykańska
Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2013
s.400