Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emilia Strzałkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emilia Strzałkowska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lipca 2017

ŁASKUN - Katarzyna Puzyńska




Na okładce czytamy: W domu pewnego bezrobotnego sędziego policja odkrywa makabryczną inscenizację. Sprawca stworzył postać składającą się z rozczłonkowanych zwłok prawnika i nieznanej kobiety. Wkrótce okazuje się, że na miejscu zbrodni znajduje się dowód inkryminujący aspiranta Daniela Podgórskiego. Odkrycie tożsamości drugiej ofiary tylko pogarsza sytuację policjanta. Czyżby to Daniel stał za morderstwami? A może to ktoś z komendy chce wrobić go w podwójne zabójstwo? Tylko skoro Podgórski jest niewinny, to dlaczego ucieka?

Moim zdaniem: Mimo, że jak zawsze, wszystko było dopracowane i przemyślane,   tym razem historia opowiedziana przez Katarzynę Puzyńską, średnio mnie wciągnęła. Jednak jej kryminały bardzo lubię i z  pewnością sięgnę po kolejne.

Moja ocena: można przeczytać gdy nie ma co czytać (3/6) 

Katarzyna Puzyńska
Łaskun
Prószyńki i S-ka
Warszawa 2016
s. 831

czwartek, 2 lutego 2017

DOM CZWARTY - Katarzyna Puzyńska


Na okładce czytamy: Była policjantka Klementyna Kopp po czterdziestu latach wraca w rodzinne strony. Na prośbę matki ma przyjrzeć się sprawie pewnego morderstwa. W drodze na miejsce znika bez śladu. Mieszkańcy Złocin zgodnie twierdzą, że nigdy nie dotarła do miasteczka, ale aspirant Daniel Podgórski wkrótce odkrywa, że musiało być inaczej. Dlaczego wszyscy kłamią? Co tak naprawdę przydarzyło się Klementynie? Kto maluje tajemnicze graffiti z czarną szubienicą i podrzuca martwe ptaki? Jaki ma z tym wszystkim związek okrutna egzekucja dokonana nad jeziorem Bachotek w październiku 1939 roku?

Moim zdaniem: „Dom czwarty” to przemyślany i dopracowany kryminał. Napisany  poprawnym językiem.  Wartka akcja, rozwiązanie zagadki z przeszłości,  mroczny klimat i wyraziści bohaterowie - nietuzinkowy Kaj. Wszystko to co dobry kryminał mieć powinien.  Książki sygnowane nazwiskiem Puzyńska to wysoka półka. A tym razem coś poszło nie tak. Historia mnie średnio wciągnęła. Kilka razy odkładałam książkę, bo czułam się nią zmęczona. Pierwszy raz  historia okazała się przewidywalna, a  koniec  nie zaskoczył. Uważam, że jest to jedna ze słabszych powieści tej pisarki.  Mam o niej wyrobione zdanie i traktuję tę książkę jako wypadek przy pracy. Nie polecam jej tym, którzy dopiero co sięgają po książki tej autorki.

Wcześniejsze części o policjantach z Lipowa:
tom 3  - „Trzydziesta pierwsza”
tom 5  - „Utopce” 


Moja ocena: można przeczytać gdy nie ma co czytać (3/6) 


Katarzyna Puzyńska
Dom czwarty (tom 7)
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2016
s. 574

niedziela, 18 grudnia 2016

UTOPCE - Katarzyna Puzyńska


Na okładce czytamy:  Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał swoje powody, żeby zabić? 
Trzydzieści lat później sprawę rozwikłać muszą Daniel Podgórski i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Perturbacje w życiu prywatnym śledczych utrudniają dotarcie do prawdy. Czy uda im się odkryć tożsamość mordercy? A może tylko obudzą przyczajonego przez lata wampira i nic nie będzie już w stanie powstrzymać nadchodzącego zła?
Moim zdaniem: „Utopce” to bardzo dobry kryminał. Jest w nim wszystko co w takiej literaturze lubię. Utopce malownicza wioska w środku lasu. Do rozwikłania sprawa sprzed lat - tajemnicze zaginięcie ojca i syna. Zagadka ciekawa. Jednak jak czytamy orientujemy się, że nic nie jest takie jakim  się wydaje. Utopce nie są tak malownicze - las okazuje się złowrogi, a każdy z mieszkańców  miał powód żeby zabić. Wychodzą na światło dzienne skrywane od lat tajemnice i animozje. Książka trzyma w napięciu cały czas. Trudno się od niej oderwać. Są zaskakujące zwroty akcji. Autorka umiejętnie myli tropy. Do końca nie wiadomo, kto stoi za morderstwami. A zakończenie jest zaskakujące. Do tego mroczny i duszny klimat.  Niebanalni,wyraziści bohaterowie i ciekawie poprowadzone wątki obyczajowe. Kryminał idealny:-)
Nie mogę się doczekać kiedy zabiorę się za kolejne książki z policjantami z Lipowa w roli głównej, bo „Utopce” to powieść na szóstkę.

Wcześniejsze części o policjantach z Lipowa:

tom 3  - „Trzydziesta pierwsza”


Moja ocena: polecam (5,5/6)


Katarzyna Puzyńska
Utopce (tom 5)
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2015
s. 598

sobota, 31 października 2015

TRZYDZIESTA PIERWSZA - Katarzyna Puzyńska


Na okładce czytamy: W Lipowie nastał świąteczny czas. Wszystko pachnie sosnowym igliwiem, a w ceglanym kościele śpiewa się kolędy. Jedno tylko mąci spokój mieszkańców wsi: już za kilka dni ma wrócić morderca. Przez długie piętnaście lat nikt we wsi nie wymawiał nawet jego imienia. Młodszy aspirant Daniel Podgórski ma szczególne powody, żeby nienawidzić mężczyzny - sprawcy pożaru, w którym bohaterską zginął ojciec policjanta. Jakby tego było mało, we wsi zjawia się rodzeństwo ze Szwecji, które grozi jednemu z mieszkańców. Podgórski stara się zapanować nad sytuacją. Nie spodziewa się jednak, że na dzień przed Wigilią zabójczy ogień zapłonie na nowo. 
„Trzydziesta pierwsza” to dobry kryminał. Jeżeli ktoś lubi książki o  małych społecznościach z tajemnicami i duszną atmosferą,  to ta z pewnością mu się spodoba. Lipowo niewielka miejscowość, a tyle się w niej dzieje. Lada dzień na wolność ma wyjść morderca-podpalacz, w wiosce pojawia się naukowiec, który ma zbadać miejsce gdzie wiele lat temu członkowie sekty popełnili zbiorowe samobójstwo, a na dodatek jeszcze pojawią się Szwedzi którzy grożą jednemu z mieszkańców. Kryminał całkiem fajnie się zapowiada i czyta się go całkiem nieźle. Plusy.  Dla mnie najważniejsze było to, że intryga jest wciągająca, historia coraz bardziej się gmatwa, każdy wydaje się podejrzany, a rozwiązanie zagadki zaskakuje. Dobrze, że autorka wymyśliła Melka i Gierota - dla mnie najfajniejsze postacie w całej książce. Wioskowi pijaczkowie, którzy cały czas siedzią pod sklepem i obserwują wydarzenia.  Polubiłam też Emilię Strzałkowską - policjantkę, która myśli, bo reszta ekipy koncentruje się na przeszłości.
Minusy. Nie do zniesienia jest Maria Podgórska - niby recepcjonistka na komisariacie, a do wszystkiego się wtrąca. Nawet bierze udział w odprawach i wszystkich częstuje swoimi wypiekami. Mało autentyczna. Bohaterka-koszmar. Zabrakło mi też większego napięcia, gdy poznajemy sprawcę. Te dwie rzeczy sprawiły, że miałam wrażenie, że książka jest do końca niedopracowana. Doskonały pomysł, ale gorzej z wykonaniem.  Język. Drażniły mnie liczne powtórzenia o Albinie „chłopiec w ciele mężczyzny” - za dużo i za często. Zdarzyły się też literówki.
Na okładce widnieją słowa Roberta Ostaszewskiego - „Zasłużyła na miano polskiej Camilli Lackberg” - tak wysoko tego kryminału nie oceniam, ale z przyjemnością sięgnę po wcześniejsze  tomy sagi o policjantach z Lipowa. Nowymi też nie pogardzę:-)




Moja ocena: warto przeczytać - (4,5/6) 


Katarzyna Puzyńska
Trzydziesta pierwsza (tom 3)
Prószyński i S-ka
Warszawa 2015
s. 559