Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wisła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wisła. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 lutego 2020

OTULONE CIEMNOŚCIĄ - Hanna Greń


Na okładce czytamy: Komisarz Benita Herrera, po raz pierwszy w swojej karierze, staje przed zadaniem wytropienia seryjnego mordercy. Jego ofiarami są wyłącznie kobiety, a ze względu na charakterystyczne ułożenie zwłok, przestępca otrzymuje przydomek Całunnik.
W wyniku śledztwa Benita odkrywa, że wszystkie ofiary łączy jedna rzecz – znajomość z niejakim Aleksandrem Podżorskim, dobrze znanym w kręgach cieszyńskiej i wiślańskiej policji jako eksgangster. Nie ulega wątpliwości, że jest on w jakiś sposób powiązany ze sprawą Całunnika. Choć były przestępca natychmiast trafia na celownik pani komisarz, wszystko wskazuje na to, że nie mógł on popełnić żadnego z morderstw. A może to tylko zauroczenie zaciemnia osąd Benity? Policjantka decyduje się poprosić o pomoc przyjaciela z Wisły, Konrada Procnera, który miał już wcześniej do czynienia z seryjnymi zabójcami. Czy wspólnymi siłami, z pomocą przyjaciół, uda im się schwytać szaleńca, zanim ten zakończy swoją „świętą misję”? 

Moim zdaniem: Trzecia część cyklu „w Trójkącie Beskidzkim”  to dobry kryminał. Historia, którą autorka przedstawia jest warta przeczytania. Trup ściele się gęsto - jest krwawo i drastycznie. Finał  zaskakuje. Oceniając książki Hanny Greń  mam z nimi niemały dylemat. Zazwyczaj fabuła jest OK. Natomiast  zgrzytam zębami na język, jakim się posługuje. Niektórych fragmentów nie da się czytać. Są przegadane i momentami infantylne. Mimo, że drażni mnie styl pisania autorki to „Otulone ciemnością” można przeczytać.  Szczególnie przypadną do gustu czytelnikom, którzy lubią połączenie kryminału z płomiennym romansem.

Moja ocena: można przeczytać gdy nie ma co czytać (3/6) 

Hanna Greń
Otulone ciemnością
Replika
Zakrzewo 2016
s. 432




niedziela, 29 stycznia 2017

CYNAMONOWE DZIEWCZYNY - Hanna Greń



Na okładce czytamy: W Bielsku-Białej w dziwnych okolicznościach ginie policjant, który zajmował się sprawą morderstwa młodej dziewczyny. Ktoś chciał zostawić obok niego tajemniczą wiadomość - różę bez kolców, która tym razem omyłkowo trafia w inne miejsce. Morderca jest bardzo pewny siebie i czuje się bezkarny – mimo że policja odnajduje kolejne ciała jego ofiar. Młode dziewczyny o podobnym wyglądzie są bezlitośnie kaleczone i wykorzystywane, a ich napastnik coraz częściej wyrusza na kolejne polowania. Dwóch młodych policjantów łączy siły by schwytać psychopatę, zanim ten skrzywdzi następną dziewczynę.

Moim zdaniem: Kolejna pisarka, która na miejsce akcji  wybiera Bielsko. Mam mieszane uczucia co do  tej książki. Jedno zdanie jakie przychodzi mi na myśl to mierna, ale nie potrafiłam się od niej oderwać. Przeczytałam w jeden dzień. Co mnie najbardziej drażniło - język. To zupełnie nie mój styl - zdania wielokrotnie, dziwacznie złożone. A do tego infantylne.  Męczyło mnie to strasznie. Mam wrażenie, że ta książka jest przegadana - za długie opisy relacji łączących głównych bohaterów. Do tego wszystko jest przerysowane i wydaje się przez to małoprawdopodobne - drastycznie opisane zbrodnie, miłość jak z harlequina. Nie wiem czy książka miała emanować seksem, być z odrobiną pieprzu.  Dla mnie jednak wyszło to koślawo i seksistowsko.  Historia byłaby ciekawa, ale miałam wrażenie, że nie jest do końca przemyślana i dopracowana, bo panuje w niej chaos. Momentami zaskakuje, ale samo zakończenie nie wbija w fotel. Bohaterów da się lubić i oni są dobrą stroną powieści. Do tego intrygujący tytuł  i ładna okładka. Czy polecam? Dla mnie to połączenie Greya z książkami Katarzyny Michalak, jeśli ktoś lubi taką literaturę, to z pewnością będzie mu się podobało.

Moja ocena: czytasz na własną odpowiedzialność (2/6)

Hanna Greń
Cynamonowe dziewczyny
Cykl wiślański (tom 2)
Wydawnictwo Replika
Zakrzewo 2016
s. 336